Inspirując się Madziowym motywem lustra, który nawiasem mówiąc bardzo lubię: Prosty motyw przyjaźni i wsparcia drugiego człowieka, bez dialogów, bo uważam że fajniej pracuje się obrazem niż obrazem i tekstem. Napiszę Wam fabułę: Długą ulicą idzie szary, skromnie ubrany człowiek, płeć dowolna. Ulica jest mokra, może być zaśnieżona, najlepiej jakieś bezdroże albo teren niezabudowany, tak żeby pejzaż był dość jednolity. Człowiek idzie, jest zmarznięty, potyka się (korzystamy z pięknego zwolnienia, które daje nam Canon naszego Sabina), wstaje, idzie dalej, jest mokry od śniegu w który wpadł, ma coraz mniej sił i chęci. Na końcu drogi stoi lustro przed którym staje. Przygląda się sobie, dotykając twarzy, zamyśla się (wierzę, WIEM, że ktoś z nas pięknie to zagra Przebijają się jego wspomnienia z czasów, gdy był człowiekiem pełnym chęci do życia(wystarczy kilka ujęć, gdy się śmieje, siedział pośród ludźmi i był szczęśliwy). Z powrotem wracamy do drogi na której stoi nasz bohater przed lustrem. Nagle ktoś łapie go za ramię. Obraca się i stoi przed nim ktoś z ciepłą herbatą. Wyciąga po nią rękę, ale za nim stoi następna osoba, która znowu łapie go za ramię. Zdezorientowany obraca się. Ukazuje mu się kolejna postać, która zakłada mu czapkę bądź nauszniki ( w domyśle, żeby było mu cieplej). Podchodzi do niego coraz więcej ludzi, każdy ma coś dla niego, szalik, jego uśmiechnięte zdjęcie, mały wesoły kwiatek, ktoś go przytula, udziela mu „wsparcia”. Dostaje do ręki kamień od osoby, która gestem daje mu do zrozumienia, że wie, co powinien zrobić. Bierze kamień i rzuca nim w lustro. Happy End'owo wszyscy odchodzą. Do tego fajna muzyczka, żeby trochę podrasować emocje i możemy śmiało to zaprezentować Z całym szacunkiem do wielkiej kreatywności i twórczości Michała, ale może na szkolnym forum warto zaprezentować coś bardziej emocjonalnego, nie do końca prostego? Jeśli nie, to w porządku, mamy demokrację, niech wybiera większość Dajcie znaka co robimy
|